piątek, 11 listopada 2016

Gdzie jestem?

Gdzie jestem? Zabiegana pragnę pojąć, co jest czym. Czasami mam wrażenie, że nie żyję życiem, którym miałam żyć. Ale przecież realizuję swoje plany, spełniam marzenia. Jestem tu gdzie marzyłam, by być. Dlaczego więc wciąż czuję, że to nie to? Dlaczego marzę o tym, czego nie mam?

Dlaczego ludzie wciąż pragną tego, co odległe? Tęsknią za tym, czego jeszcze chwilę wcześniej nie znali. Rozpływają się i oddają siebie, choć jeszcze chwilę wcześniej mieli inne plany. 

Mam wrażenie, że dni płyną teraz szybciej. Ocieram twarz przepełnioną smutkiem. Chowam się w tłumie i próbuję zapomnieć. Nie chcę już myśleć o tym, czego nie ma. Chcę cieszyć się tym, co miało dać mi największe szczęście. 

Znowu jest jesień, czyli ta pora roku, która mogłaby dla mnie trwać wiecznie. Ale gdzie jest ten czas, który łączy "jesień" i "jesień", bo przecież... jest  gdzieś? 




"Chciałbym, żeby wszystko, co ma się do powiedzenia, można było wyrazić jednym słowem. Nie cierpię tego, co może się zdarzyć między początkiem a końcem zdania."

Leonard Cohen "Piękni przegrani"