niedziela, 16 kwietnia 2017

Coraz mniej..

Moje rozmarzone oczy wpatrzone w zalaną wrzątkiem kawę; znowu oddycham tym samym powietrzem, znowu patrzę na znajome twarze. I czasami jeszcze tylko uśmiecham się pod nosem -mając nadzieję, że ta chwila będzie trwała wiecznie.


Czasami mam wrażenie, że tylko to jedno miejsce na świecie sprawia, że czuję te niepowtarzalne emocje. Tylko w tym jednym miejscu potrafię kochać w ten sam sposób, co dawniej. Tylko w tym jednym miejscu na świecie nie zmieniam zdania i marzę tymi samymi marzeniami. Tylko tutaj potrafię zapomnieć o całym świecie. Tylko tutaj jest dom, ten do którego tak bardzo pragnę wracać. 



Czuję tę cieszę i spokój ducha. I mam wrażenie.. że nigdy nie wyjechałam, że zawsze byłam tutaj.



A co się stało z tymi planami wielkimi? I czasem mam wrażenie, że już coraz mniej mnie samej we mnie. Nie chcę pozwolić, żeby ktoś inny przyszedł na to miejsce.. bo przecież są jeszcze te kwiaty, które kochałam kiedyś i te same wiersze. 

Dominika Szewczyk




                                                                                                                             

piątek, 11 listopada 2016

Gdzie jestem?

Gdzie jestem? Zabiegana pragnę pojąć, co jest czym. Czasami mam wrażenie, że nie żyję życiem, którym miałam żyć. Ale przecież realizuję swoje plany, spełniam marzenia. Jestem tu gdzie marzyłam, by być. Dlaczego więc wciąż czuję, że to nie to? Dlaczego marzę o tym, czego nie mam?

Dlaczego ludzie wciąż pragną tego, co odległe? Tęsknią za tym, czego jeszcze chwilę wcześniej nie znali. Rozpływają się i oddają siebie, choć jeszcze chwilę wcześniej mieli inne plany. 

Mam wrażenie, że dni płyną teraz szybciej. Ocieram twarz przepełnioną smutkiem. Chowam się w tłumie i próbuję zapomnieć. Nie chcę już myśleć o tym, czego nie ma. Chcę cieszyć się tym, co miało dać mi największe szczęście. 

Znowu jest jesień, czyli ta pora roku, która mogłaby dla mnie trwać wiecznie. Ale gdzie jest ten czas, który łączy "jesień" i "jesień", bo przecież... jest  gdzieś? 




"Chciałbym, żeby wszystko, co ma się do powiedzenia, można było wyrazić jednym słowem. Nie cierpię tego, co może się zdarzyć między początkiem a końcem zdania."

Leonard Cohen "Piękni przegrani"

wtorek, 20 września 2016

Karpacz

W żadnym miejscu na świecie nie potrafię być sobą tak bardzo, jak jestem sobą w górach. Nie oznacza to, że w innych miejscach nie jestem sobą. Po prostu będąc w górach odczuwam wszystkie te emocje, których brakuje mi na co dzień. Myślę o rzeczach, o których nie mam czasu myśleć podczas zwykłych dni.  Myślę o momentach mojego życia, o których nie miałam odwagi pomyśleć wcześniej. Góry dają mi moc, która jest nie do opisania. Chociaż paradoksalnie - po górskiej przechadzce czuję się fizycznie pozbawiona wszystkich sił. 


Uwielbiam zdobywać szczyty, ale jeszcze bardziej lubię oglądać malownicze krajobrazy, które towarzyszą całej podróży. Tyle piękna jest w tych - niemal nienaruszonych przez człowieka miejscach. Tyle prawdy i wartości. 

„...Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny...” 

Czasami chciałabym zamknąć oczy i znów być w tym miejscu, tak spokojnym, w którym mogę być tylko ja... i moje myśli.









Zdjęcia: Agata Martyniszyn

niedziela, 14 sierpnia 2016

W złym czasie

Obserwując każdy kolejny dzień, widzę. Niektóre wydarzenia nie potrafią odnaleźć miejsca w czasie. Wędrują; odwiedzają każdy dzień i próbują znaleźć miejsce dla siebie.  W końcu odnajdują wolne miejsce; osadzają się i tworzą nową historię. Niestety. Po czasie na jaw wychodzi; że to miejsce czekało na coś innego. A wydarzenie przepada, nigdy nie trafiając tam, gdzie powinno.



Tak wiele rzeczy chciałabym jeszcze zrobić. Do tak wielu momentów wrócić. Bo przecież niektóre rzeczy chciałoby się jedynie przesunąć – nie wyrzucić! Są jednak sprawy, których nie powinno się odkładać na inny, być może odpowiedniejszy, moment.  No właśnie, nie powinno się… Czasami jednak nie ma innej możliwości. Tak ciężko zrozumieć wartość wydarzeń, które jeszcze nie przeminęły. Wartość tych chwil, które wciąż trwają.




Bo przecież.. dopiero po czasie zauważamy, który dzień był najważniejszy. 



niedziela, 31 lipca 2016

Potrzebuję czasu!

Wczoraj, no może trochę dawniej, niż wczoraj – miałam pięć lat. Czekałam wystraszona w przedszkolu, aż przyjdzie po mnie mama i znowu zabierze mnie do domu. A potem minęło jeszcze kilka dni… i mam już niemal 19 lat.


Czas – niczym piasek, zwinnie wysuwa mi się z dłoni. Z dnia na dzień,  z tygodnia na tydzień, z roku na rok coraz szybciej. To, czego tak bardzo bałam się wczoraj – dzisiaj jest przeszłością. Do większości wydarzeń, których się obawiałam - nigdy doszło. Te pozostałe zakończyły się sukcesem.

Ostatni rok minął najszybciej. Niemal cały wypełniony był przygotowaniami do „czegoś”.  Najpierw prawo jazdy, później matura i wyjazd do Holandii, a w międzyczasie liczne spotkania z ludźmi, którzy sprawiają, że świat nabiera kolorów. Wciąż coś powodowało stres,  a teraz mam wrażenie, że na kilka chwil zamknęłam oczy, zasnęłam i obudziłam się już po wszystkim.

Zrealizowałam wszystkie cele, a już za miesiąc wracam do domu. Wciąż jednak nie potrafię zrozumieć tego, jak szybko upływa czas. Chciałabym mieć go więcej… Tymczasem całe moje dotychczasowe życie - minęło niczym jeden dzień.


To był niezwykły dzień.  

czwartek, 14 lipca 2016

W podróży

Czasami tak ciężko opuścić strefę własnego komfortu. Kiedy przez całe życie mieszkamy w tym samym miejscu, otaczają nas wciąż te same, zaufane osoby – niełatwo opuścić tę bezpieczną przystań i wybrać się przed siebie, w miejsce, które dotąd widziało się jedynie na mapie.



Nic nie kształtuje człowieka tak bardzo, jak podróże w nieznane miejsca, jak rozłąka z bliskimi i tęsknota za krajem.  Chyba jednak najpiękniejszym momentem każdej wyprawy jest powrót, zwłaszcza jeśli jest ktoś, kto na Ciebie czeka.



W mojej głowie wciąż pojawia się myśl, o miejscu, w którym stawiałam pierwsze kroki, gdzie wylewałam łzy szczęścia i rozpaczy. Wciąż myślę, o tym miejscu, które dawało mi tyle bezpieczeństwa, a teraz nie jest już na wyciągnięcie ręki.






I spacerując tymi idealnymi uliczkami; idealnych miast – myślę o tym miejscu, w którym życie płynie beze mnie. 

wtorek, 24 maja 2016

Piękno jest w każdym z nas.

Czasem cały świat wydaje się być jedną kroplą deszczu. Obok nas istnieją ludzie; oddychają, poruszają się i kochają. W jednym momencie ich oddech ustaje, a całe życie przemija. Pozostają jedynie wspomnienia. To wszystko co mamy. 



Każdy człowiek w swoim życiu doświadcza porażek oraz sukcesów.  Poznaje smak goryczy oraz radości. Gdy coś się nie powiedzie, czujemy rozczarowanie, tracimy chęć do życia. Bardzo często zapominamy, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Zapominamy, że najpiękniejsze jest dopiero przed nami. Nieważne ile mamy lat, los przynosi najpiękniejsze chwile w najbardziej niespodziewanych momentach. 




Piękno życia jest w każdym fragmencie cudownej natury, jest w każdym uśmiechu człowieka, w każdym dobrym geście, jest w każdej dobrej radzie, w każdym łyku kawy, w każdym pocałunku, w każdym promieniu słońca i w łzie wzruszenia.



  Piękno jest w każdym z nas.

Fot. Agata Martyniszyn